Menu

Nie oddychaj – Fede Alvarez

Październik 16, 2016 - Filmy
Nie oddychaj – Fede Alvarez

Nie oddychaj

Reżyseria: Fede Alvarez

W polskich kinach 30 września ukazała się premiera filmu Fede Alvareza pt. Nie oddychaj. Na początek powiem kilka słów o tym, o czym jest film. Jest to thriller przedstawiający historię trzech złodziei. Dziewczyna z dwoma chłopakami trudnią się kradzieżą różnych wartościowych przedmiotów z bogatych domów. Gdy pewnego dnia przytrafia im pewnego rodzaju okazja ukradnięcia dużych (jak dla nich, choć pewnie i nie tylko dla nich) pieniędzy, drobni przestępcy upatrują w tym szansę, obiecującą perspektywą zmiany swojego patologicznego życia. Nie potrzebują wiele czasu (pomimo pojawiających się wątpliwości), żeby zdecydować się na ten krok. Taka gotówka umożliwiłaby im w końcu realizację planów – rozpoczęcia wszystkiego od początku.

W wyludnionej dzielnicy przy ulicy Buena Vista mieszka z swoim psem niewidomy weteran wojenny, który stracił córkę. Z pozoru nieporadny człowiek, mieszkający sam w dużym domu, bez rodziny, nie powinien stanowić problemu dla trzech młodych silnych ludzi. Teoretycznie. W praktyce napastnicy zapomnieli, że mężczyzna walczył w Iraku i może być niebezpieczny.

Do całego zajścia dochodzi nocą. Na początku bezproblemowo udaje im się uśpić psa. Zapowiada to dobry początek i wydaje się, że wszystko pójdzie gładko. Wtargnięcie do budynku okazuje się być jednak niezwykle trudne, gdyż posiadłość jest  doskonale zabezpieczone. W końcu po kilku próbach udaje im się wtargnąć do domu. Teraz wystarczy tylko unieszkodliwić starszego człowieka i odnaleźć pieniądze. Bułka z masłem. Niestety sprawy zaczynają się komplikować, gdy niewidomy człowiek schodzi na dół i orientuje się, że ktoś wszedł do środka. Nie wie, co prawda kto i ile osób, ale jedno jest pewne, nie zamierza się poddać. Nie odda swego bogactwa. Żadna ze stron nie zamierza się poddać, tym bardziej, że napastnicy mają przewagę w postaci pistoletu. Fakt nie robi wrażenia na weteranie, który mimo wszystko zaczyna walczyć. Prześladowca ginie, wtedy akcja filmu nabiera tępa. Po tym jak niewidomy zorientuje się, że ktoś przebywa jeszcze w jego domu, nie wypuści ich bez walki. Zabezpiecza słabe punkty zabezpieczenia i zaczyna się nagonka. Walka o przeżycie. Z każdą chwilą gasnące nadzieje na przeżycie, ale nikt nie zamierza się poddać. Ani ślepiec, ani złodzieje. Całkiem nieźle im idzie. W końcu dokonanie makabrycznego odkrycia zaburza ich plan ucieczki.

Do ostatniej minuty czuć narastające napięcie. Rosnąca niepewność, komu uda się wyjść cało z tego niebezpiecznego położenia. Jeśli ktoś lubi ciągłe napięcie, to powinien zdecydowanie obejrzeć ten film. Cała akcja rozgrywa się właściwie w jednym miejscu, podobnie jak w filmie Cloverfield Lane 10. Myślę, że obydwa film są na swój sposób do siebie podobne, chociaż dotyczą zupełnie innej tematyki. Jedno miejsce, te same osoby, ogromne napięcie, zaskakujące wydarzenia i jedna osoba, mająca przewagę nad resztą. Widzowie usatysfakcjonowani Cloverfield będą niewątpliwie zadowoleni z opisywanej przeze mnie produkcji.

Zadowalająca gra aktorska. Bardzo dobre umiejscowienie wydarzeń, co uprawdopodobnia możliwość zaistnienia przedstawionej sytuacji. Chociaż momentami pojawiają się wątpliwości, czemu nie napadli tego domu pod jego nieobecność, ale to tylko taka mała drobnostka, która nadmiernie nie powinna zaprzątać głowy. Czuję mimo wszystko pewien niedosyt związany z brakiem jakiegoś głębszego, gdzieś ukrytego w treści przesłania. Nie wiem, czy tylko go nie zauważyłam, czy po prostu go tam nie było. Niezgodne z prawem zachowanie nie pobudza do jakichś większych refleksji. Możliwe, że powodem tego jest fakt obustronnego wyjęcia spod prawa. Obydwie strony są złe, bo w sumie konfrontując kradzież z włamaniem (której oczywiście nie pochwalam), to mimo wszystko zabijanie ludzi oceniałabym zdecydowanie gorzej. Wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę zdecydowanie nie zasługuje na pochwałę, a tym bardziej w ten sposób. Człowiek ten, co prawda był bezbronny, ale stosowane przez niego środki były niewspółmierne. Z drugiej strony nie wiadomo, jak by się to wszystko potoczyło, gdyby niewidomy mężczyzna nie podjął walki. Tego się nie dowiemy, ale należałoby zwrócić uwagę, że i on niejednokrotnie zyskiwał lepszą pozycję. Współczucie, które obudziło się we mnie na początku filmu, bo końcu jak można okraść niepełnosprawnego, bezbronnego mężczyznę, zniknęło po tym, jak zobaczyłam z jakim bezwzględnym człowiekiem mają do czynienia.

Podsumowując Nie oddychaj, to trzymający w napięciu i pełen wrażeń film dla osób o mocnych nerwach. Z chęcią obejrzałabym go ponownie, pomimo tego że nie przepadam za wydarzeniami odbywającymi się w zamkniętych pomieszczeniach, bez dostępu do świata zewnętrznego, bo czuję wtedy pewnie niedosyt, tak jakby jeszcze nie wszystko się wydarzyło.  W tym przypadku również spotkałam się z tym uczuciem, ale nie było ono na tyle dominujące, żeby przekreślić cały obraz. Z kina wyszłam jeszcze cała w emocjach, więc byłam zadowolona.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: