Menu

Klaun Pogo – seryjnym mordercą

Październik 11, 2017 - Z zakresu kryminalistyki
Klaun Pogo – seryjnym mordercą

Mało kto by się spodziewał, że szanowany członek Małej Izby Handlowej, działający charytatywnie klaun z sąsiedztwa, przedstawiciel okręgowy Partii Demokratycznej i właściciel świetnie prosperującej firmy, okaże się jednym z najbardziej rozpoznawalnych seryjnych morderców w historii Stanach Zjednoczonych.    

John Wayne Gacy to amerykański gwałciciel polskiego pochodzenia, a przede wszystkim seryjny morderca, który w okresie od 1972 do 1979 roku zamordował 33 mężczyzn i chłopców. Mężczyzna przebierał się za klauna i występował na różnych wydarzeniach charytatywnych, gdzie najprawdopodobniej wyszukiwał swoich ofiar.  

Gacy w dzieciństwie mieszkał na przedmieściach Chicago z rodzicami i dwiema siostrami. Jego ojciec nadużywał alkoholu. Często bił swoje dzieci i wyżywał się na nich psychicznie. On jednak bardzo kochał swojego ojca i desperacko zabiegał o jego względy. Gdy John miał jedenaście lat został uderzony huśtawką w głowę. Uderzenie przyczyniło się do powstania u niego krwiak mózgu, który z resztą został wykryty dopiero po pięciu latach. W międzyczasie chłopak cierpiał na ciągłe utraty przytomności. Śmiało można powiedzieć, że dzieciństwo nie było najlepszym okresem w jego życiu.

Chłopak miał problemy z nauką, dlatego czterokrotnie zmienił szkołę. Gdy czara goryczy się przelała John rzucił szkołę i przeprowadził się do Las Vegas, gdzie znalazł pracę w zakładzie pogrzebowym jako dozorca. Wykonywana przez niego praca, nie przynosiła mu satysfakcji, dlatego po kilku miesiącach powrócił do Chicago.  

Wtedy też zdecydował się pójść do szkoły, gdzie odkrył powołanie do sprzedaży. Po ukończeniu szkoły zdobył stanowisko w dobrze prosperującej firmie odzieżowej, gdzie szybko odniósł sukces. Tam Gacy poznał Marilyn Myer, którą poślubił w 1964 roku. Po ślubie przeprowadzili się do Waterloo (stan Iowa), gdzie teść mężczyzny prowadził restaurację. W tej restauracji mężczyzna podjął pracę. Po śmierci teścia przejął władzę nad lokalem.  

Fot.: FBI

Z czasem Johna Wayna zaczęto darzyć ogromnym szacunkiem i poważaniem. Dobra reputacja nie zdołała go uchronić przed więzieniem, do którego trafił z powodu molestowania dzieci. W 1968 został uznany za winnego zarzucanych mu czynów. Jego homoseksualny pociąg do dzieci zszokował jego żonę. Małżeństwo miało już wtedy dwójkę dzieci. Kobieta zażądała rozwodu, co oczywiście wprawiło Gaciego we wściekłość. Powiedział, że nie chce więcej widzieć jej, ani jej dzieci, i że życzy sobie, żeby umarli. Zwolniono go po 18 miesiącach za dobre sprawowanie.  

Po kilku latach – w 1975 roku założył swoją firmę, która zajmowała się budowlanką. W tym czasie ożenił się ponownie z koleżanką z czasów szkolnych. Razem przeprowadzili się do Des Plaines na przedmieścia Chicago.  

John był doskonałym przedsiębiorcą. Umiał zarabiać. Pieniądze oszczędzał zatrudniając młodych chłopaków. Jak się później okazało pięciu z nich stało się jego ofiarami.  

Oprócz urodzonego przedsiębiorcy, mężczyzna był również osobą udzielającą się charytatywniePrzebierał się w strój klauna, który samodzielnie przygotował i chodził po lokalnych szpitalach i dawał dzieciom przedstawienia.  

Rok po ślubie druga żona wystąpiła o rozwód, ponieważ ciągłe wahania nastrojów jej męża i dziwaczne upodobania homoseksualnymi magazynami stały się nie do zniesienia.  

Gacy wpadł poprzez Roberta Piesta, który zaginął 12 grudnia 1978 roku. Piesta widziano po raz ostatni właśnie z Johnem. Policja szybko się dowiedziała, że był on aresztowany za napaście na młodych chłopców, dlatego tez otrzymała pozwolenie na rewizję jego domu 

Początkowo smród, który unosił w okolicach domu identyfikowano z kanalizacją, jednak to nie ona była źródłem odoru. Na miejscu znaleźli sygnet zaginionego chłopaka.

Klaun na swojej posesji zakopał 28 ciał, gdzie funkcjonariusze znaleźli je w stanie daleko posuniętego rozkładu. W domu znajdowały się również inne dowody rzeczowe, tj. np.  sygnet należący do Roberta Piesta, którego zaginięcie przyczyniło się do wejścia do miejsca zamieszkania mordercy. Mężczyzna zdecydował się zeznawać i pokazać, gdzie znajduje się reszta ciał. Z relacji Gaciego wynika, że pierwszego zabójstwa dokonał w styczniu 1972 roku, a drugiego po dwóch latach. Mówił, że przed zakopaniem przetrzymywał zwłoki pod łóżkiem albo na strychu.  

Żródło: http://assets.nydailynews.com/polopoly_fs/1.1553828.1387551353!/img/httpImage/image.jpg_gen/derivatives/article_970/gacy21n-5-web.jpg?enlarged

Gacy zabił najprawdopodobniej 33 mężczyzn w różnym wieku. Gwałcił swoje ofiary, po czym je zabijał. Większość ciał zakopał przy domu, a niektóre wrzucił do rzeki. Siedmiu ze znalezionych ciał nie udało się zidentyfikować ze względu na daleko posunięte stadium rozkładu. Gwałciciel poszukiwał swoich ofiar głównie wśród męskich prostytutek, ale nie miał też oporu przed zwabianiem młodych chłopców z przystanków autobusowych, jak również wśród swoich pracowników. Sprytnie wabił swoje cele pod pretekstem pokazania im czarodziejskiej sztuczki, wtedy zakładał im na rękę kajdanki. Gdy udało mu się tego dokonać, ogłuszał częściowo obezwładnioną osobę, a następnie je gwałcił i zabijał poprzez zaciśniecie liny na ich gardle.  

Mężczyzna za linię obrony przyjął chorobę psychiczną, ale lekarze ją wykluczyli i stwierdzili, że chwili popełniania czynów był w pełni świadomy tego co robił. Ponadto utrzymywał, że ma cztery oblicza. Twierdził, że jest Johnem Klaunem, Johnem Biznesmenem i Johnem Polityk. Czwarte oblicze nazywało się Jack Hanley i to właśnie Jack, jego zdaniem, był mordercą i zrobił te wszystkie okropieństwa.  

Mężczyzna został aresztowany w 1978 roku. W 1980 roku został skazany na śmierć. Egzekucję przeprowadzano dopiero w maju 1980 roku. Do procesu powołano ponad 100 osób jako świadków. Obrona próbowała wykazać, że ich klient był niepoczytalny w chwili popełnienia przestępstw. Tę wersję jednak odrzucono. Bardzo szybko udowodniono mu winę, bo w ciągu 2 godzin. Klaun nigdy nie wyraził skruchy i żalu za dokonane czyny. Powiedział nawet, że nie przywróciłby życia żadnej ze swoich ofiar.  

Egzekucję przeprowadzono poprzez wstrzyknięcie mu trucizny. Jego ostatnimi słowami były: Pocałujcie mnie w dupę 

 

 

Żródło: 

http://www.crimemagazine.com/boy-killer-john-wayne-gacy 

https://pl.wikipedia.org/wiki/John_Wayne_Gacy 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: