Menu

Raz, dwa, trzy Baba Jaga patrzy…

Listopad 13, 2017 - Filmy
Raz, dwa, trzy Baba Jaga patrzy…

Baba Jaga 

Reżyseria: Caradog W. James 

Scenariusz: Mark Huckerby, Nick Ostler 

Gatunek: Horror 

Data polskiej premiery: 24 marca 2017 

 

Kolejnym tegorocznym horrorem jest wyreżyserowana przez Caradog’a W. James’a Baba Jaga. Na samym wstępnie można przyznać, że brytyjska produkcja znajduje się na dużo wyższym poziomie niż wszelkie horrory holenderskie jak np. Diabelski młyn. 😛 A tak nie robiąc sobie żartów, to uważam, że pomimo nieprzychylnych recenzji i ocen, ta ekranizacja była dość dobra. Może porównując z niektórymi tegorocznymi produkcjami z tego okresu, to poziomem z pewnością nie dorówna chociażby Autopsji Jane Doe, ale zasługuje na uznanie. Sam pomysł na film jest według mnie jak najbardziej trafiony.  

Dobrze sytuowana matka, która pokonała swoją trudną przeszłość (przez którą musiała porzucić własne dziecko) wraca po latach by naprawić popełnione błędy – chce odzyskać córkę.  

Tutaj należy się pochylić nad świetnie odegraną rolą. Naprawdę! Już na pierwszy rzut oka widać z czym kobieta borykała się w przeszłości. Jej zachowania są jak najbardziej adekwatne do stanu, w którym się znajduje. Wielkie brawa należą się Katee Sackhoff za odegranie tej roli.  

Wracając do fabuły. Kobiecie niestety nie udaje się sprowadzić córki, gdyż ta nie chce jej znać.  

Dziewczyna pewnej nocy wraz ze swoim kolegą z bidula pukają do opuszczonego domu zmarłej kobiety, która została okrzyknięta za życia czarownicą. Od tej chwili dziewczynę zaczną prześladować straszne wizje. Po pomoc poleci do swojej znienawidzonej matki. Czy matce uda się ocalić córkę przed Wiedźmą? 

W produkcji o czarownicy spotkamy wiele bardzo dobrych i mocnych „scen strachu”. Będzie niepokój, tajemnie i próby ich rozwiązania prowadzące donikąd. Niebanalna historia możliwe, że mająca polskie korzenie… 😉 Grożące niebezpieczeństwo i ciężar, który spoczął na dziewczynie, która zapukała do opuszczanej chaty gwarantują dobrą zabawę o najwyższym poziomie.  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: